Szukaj

VI PODKARPACKIE POKAZY LOTNICZE (POLSKA, EPML)

W dniu 24 czerwca po kilku latach przerwy spowodowanych pandemią, w Mielcu, odbyły się 6ste Podkarpackie Pokazy Lotnicze. Miasto to ma bogate tradycje lotnicze, związane przede wszystkim z przemysłem lotniczym jeszcze z czasów II RP. W powietrzu działo się więc naprawdę sporo. Niewątpliwie największą atrakcją była nocna część pokazów połączona z pirotechniką. Co prawda pogoda nie do końca dopisała, ale i tak mieliśmy możliwość podziwiać bardzo ciekawą imprezę. Szkoda jedynie, że tym razem nie udało się zobaczyć na podkarpackim niebie naszego lotnictwa wojskowego, tak jak było to na poprzednich edycjach. Karol “Gamling” Piętka  

ANTIDOTUM AIRSHOW 2023 (POLSKA, EPLS)

Pokazy lotnicze Leszno Antidotum bez dwóch zdań można określić mianem najlepszej imprezy lotniczej, jaka obecnie odbywa się w Polsce. Ta dwudniowa impreza jest na stałe wpisana do kalendarza wszystkich entuzjastów lotnictwa i fotografii lotniczej. Podczas Antidotum zawsze można liczyć na szeroką, zróżnicowaną i bardzo ciekawą gamę statków powietrznych. Nie inaczej było w tym roku. Na niebie nad Lesznem mieliśmy okazję podziwiać maszyny cywilne, wojskowe, współczesne, historyczne, szybowce, śmigłowce, zespoły akrobacyjne, solistów niesamowite pokazy pirotechniki odpalanej ze statków powietrznych i zapierający dech w piersi pokaz sztucznych ogni. Do tego organizatorzy tej imprezy muszą mieć jakiś tajny układ z pogodą, bo niezależnie od prognozy, podczas pokazów zawsze pogoda sprzyja widowisku i tworzy magiczne, kolorowe tło do zdjęć. Czego chcieć więcej? Siadajcie i oglądajcie! No i do zobaczenia w Lesznie… Maciej “Vking” Piotrowski

OSTATNI LOT 305 (POLSKA, EPSN)

Dnia 15.06.2023.r , ostatni raz w powietrze wzbił się legendarny samolot Su-22 UM3K o numerze bocznym 305. Obecnie stacjonujący w 21 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie, wcześniej służył w bazach w Mirosławcu i Pile. Samolot rozpoznawalny przez każdego miłośnika lotnictwa – dzięki unikalnemu, okazjonalnemu malowaniu, powstałemu w sierpniu 2009 roku. Przez swój jednolity czarny kolor z kontrastowym dynamicznym wizerunkiem głowy dzika, często był potocznie określany jako „Czarny Kaban” lub „Czarna Mamba” Przez wiele lat, był główną atrakcją niezliczonych pokazów. Poniżej kilka kadrów powstałych przez ostatnie lata jego służby. Mariusz “MarS” Suwalski

AVIATICKA POUT PARDUBICE (CZECHY, LKPD)

Przełom maja i czerwca to dla autora niniejszej relacji od lat symboliczne rozpoczęcie sezonu pokazów lotniczych, a przy tym z reguły wcześniejszy od kalendarzowego (i rozciągnięty na dwa dni) Dzień Dziecka. A pokazy pod nazwą Aviatická Pouť w Pardubicach znakomicie sprawdzają się w obu tych rolach. Tegoroczna edycja Pouťi (chyba tak to się odmienia w języku braci zza Olzy) wskazuje, że impreza zaczyna wychodzić z nieco „chudszych lat”, które pogłębił dodatkowo okres (post)pandemiczny. Sporo się działo w tym roku pod pardubickim niebem, a i na ziemi też niemało. Specjalnością Pardubic są pokazy maszyn historycznych (lub ich replik), co nie dziwi o tyle, że w tym właśnie mieście narodziło się czeskie lotnictwo. Stąd pochodził i tutaj w 1910 roku samolotem Bleriot XI wykonał swój pierwszy lot Jan Kašpar – pierwszy lotnik narodowości czeskiej. Jego imię nosi dzisiaj nowy terminal pardubickiego lotniska, nieopodal znajduje się muzeum lotnictwa jego imienia, zaś w samym mieście patronuje jednej z ulic, a pomnik Jana Kašpara, wspartego na śmigle samolotu, stoi na jednym z miejskich placów. Tradycyjnie ten pionier czeskiej awiacji upamiętniany jest podczas pardubickich pokazów. Również w tym roku replika Bleriota XI, za sterami której zasiadła replika Jana Kašpara (w tym przypadku Jaromír Bouda) wykonała serię majestatycznych i malowniczych przelotów nad lotniskiem. Okres o kilka lat późniejszy reprezentowała ekipa Muzeum Lotnictwa im. Metoděja Vlaha z Mladéj Boleslavi – czyli znany bywalcom pokazów za południową granicą zespół, występujący dawniej pod nazwą Pterodactyl Flight. Grupa latających replik maszyn z I wojny światowej – Morane-Saulnier BB, Nieuport XI, Nieuport XII, Fokker E.V i Pfalz E.I – stoczyła widowiskową walkę powietrzną nad linią frontu zachodniego Wielkiej Wojny. Lotnicy zadbali o ryk silników i dym z trafionych maszyn, a na ziemi o wystrzały i eksplozję zatroszczyły się grupy rekonstrukcyjne, reprezentujące oddziały Ententy i Państw Centralnych. Mimo widocznego zaangażowania obu stron konfliktu strat nie odnotowano, wszyscy uczestnicy zmagań opuścili pole walki w tym samym składzie, w jakim się na nim znaleźli i ogólnie sprawiali wrażenie zadowolonych z życia. Scena pierwszowojennego starcia nie była jedyną tego typu podczas Aviatické Pouťi. Równie spektakularnie wyglądała bitwa z II wojny światowej (tym razem front wschodni), gdzie wojska walczące na ziemi wspomagał z powietrza samotny Po-2, którego strzelec pokładowy gęsto (acz ewidentnie niecelnie) raził npla z pistoletu maszynowego Sudajewa. Wynik potyczki – niespodzianka – był analogiczny, jak tej z poprzedniej wojny. Skoro mowa o II wojnie światowej (z przyległościami) – nie sposób nie wspomnieć o debiucie pod pardubickim niebem nowego nabytku Steve’a Steada, czyli P-51D „Little Rebel”, który podczas pokazów dał występ, jaki tylko mógł zaprezentować zasiadający za jego sterami Dan Griffith. Inne maszyny z (mniej więcej) epoki – to trzy samoloty ze „stajni” Richarda Santusa: dwa DH.82 Tiger Moth oraz Miles M.14 Magister. Zwłaszcza dwa pierwsze pokazały się od widowiskowej strony, kręcąc akrobacje w formacji. Pokaz dynamicznej akrobacji dał także AT-6C Harvard w barwach lotnictwa RPA, który do Pardubic przyleciał z muzeum lotnictwa na lotnisku Točná. Krótka dygresja (kiedyś już o tym wspominałem, ale teraz znów, na zasadzie ceterum censeo) – od lat nie przestaję odczuwać pewnej zazdrości wobec naszych czeskich sąsiadów z racji liczby i różnorodności posiadanych przez (lub stacjonujących u) nich latających zabytków. Pod tym względem wciąż nam do nich daleko, mimo dającej się dostrzec w ostatnich latach pewnej poprawy w tym zakresie. Koniec dygresji. Jak pisał wielki radziecki poeta: mówimy – Pardubice, a w domyśle – Flying Bulls. Także w tym roku ekipa spod znaku Czerwonego Byka dopisała na Wielkiej Pardubickiej licznie, zarówno w segmencie historycznym, jak i współczesnym. Ten pierwszy – to samoloty znane wszystkim weteranom pokazów: srebrzysty B-25J Mitchell pod Fredrikiem Handelmannem i Ludwigiem Reiterem, P-38L Lightning pod Eskilem Emdalem i F4U-4 Corsair pod Erikiem Goujonem. Wszystkie trzy razem, w parach i osobno zaprezentowały się w locie, pozostawiając publiczności nie tylko wrażenia wizualne, ale też słuchowe – w postaci muzyki dla ucha, jaką jest połączony dźwięk dwóch Wright Cyclone’ów, dwóch Allisonów i jednego Pratt & Whitneya. Sylwetka szarżującego buhaja zdobiła też inne maszyny, które zademonstrowały nam swoje możliwości w locie, w tym śmigłowce: Bell TAH-1F Cobra oraz MBB Bo-105. Ten drugi, pilotowany przez Felixa Baumgartnera (tak, tego Felixa Baumgartnera) zaprezentował pokaz akrobacyjny, niewykonalny dla żadnego innego śmigłowca. Swoją drogą można zaryzykować twierdzenie, że tegoroczną imprezę w Pardubicach sponsorowała litera A jak „Akrobacyjni piloci”. Poza wcześniej wspomnianymi w tej kategorii wymienić należy – także należących do teamu Red Bull – naszego rodzimego Łukasza Czepielę (na swoim słynnym Carbon Cubie) i Martina Šonkę (który wykonał akrobację nie tylko na swojej „zwykłej” Extrze 330NG, ale też na wiekowym szkolnym Zlinie Z-142 ACR), a także goszczącego tu bodaj pierwszy raz, fantastycznego Jurgisa Kajrysa na Su-31 oraz Petra Kopfsteina. Ten ostatni wystartował do swojego pokazu w towarzystwie dwóch ferrari (nie znam się, nie określę dokładnego typu), które jednakowoż, w przeciwieństwie do Edge’a 540 V3 Kopfsteina nie oderwały się od podłoża. Przedstawiciele akrobacji zespołowej, to czeski zespół Flying Bulls (też Byki), który w tym roku wystąpił w Pardubicach w okrojonym, dwuosobowym składzie. Jakkolwiek Aviatická Pouť jest imprezą cywilną, nigdy nie brakuje na niej akcentów wojskowych. Była więc akrobacja Gripena Czeskich Sił Powietrznych (flary były), akcja ratunkowa w wykonaniu Sokoła SAR, a także dynamiczny pokaz Mi-24V/35 w wydaniu „Aliena”. I była to albo jedna z ostatnich, albo w ogóle ostatnia okazja zobaczenia przez nas tej maszyny na żywo (hm, maszyny na żywo?), gdyż Czeskie SP wycofują bowiem ten typ śmigłowców ze swojego wyposażenia. Być może „Alien” wraz ze swoimi bardziej konwencjonalnie umaszczonymi „braćmi” trafi tam, gdzie bardzo się przyda… Niestety zabrakło w Pardubicach pary L-159 ALCA i ich niezwykle widowiskowego demo. Jak ktoś ma pecha, to mu w drewnianym kościele cegła na głowę spadnie – tuż przed pardubicką imprezą jeden z pilotów zespołu złamał nogę (jak najbardziej na ziemi, poza obowiązkami służbowymi), co na pewien czas skutecznie wyłączyło Alki z lotniczego show businessu. W tej przydługiej relacji nie wymieniłem wszystkich uczestników Aviatické Pouťi 2023. Wspomniałem tylko o tych punktach programu, które – w moim odczuciu – decydują o klimacie pardubickich pokazów. Porównując tegoroczną imprezę z dawniejszymi jej edycjami można zauważyć, że w dużej części jest to historia z gatunku „znacie? to zobaczcie jeszcze raz”. Ale po pierwsze – nie jest to odosobniona sytuacja w przypadku pokazów lotniczych. A po drugie – pewna ciągłość, czy też powtarzalność ma też swoje dobre strony. Dzień Dziecka też co roku wygląda podobnie, a przecież nigdy się nie nudzi. Marcin „Spad” Parzyński

ŚWIĘTO 56 BAZY LOTNICZEJ (EPIR, POLSKA)

W dniu 20 maja 2023 w 56 Bazie Lotniczej odbyły się uroczyste obchody 60-lecia jednostki śmigłowcowej w Inowrocławiu. Z tej okazji został zorganizowany piknik lotniczy, który rozpoczął się uroczystym apelem połączonym z wręczeniem nowego sztandaru jednostki. Oprócz bogatej wystawy statycznej sprzętu wojskowego mogliśmy być świadkami pierwszego, poza macierzystą bazą w Krzesinach, pokazu F-16 Tiger Demo Team z udziałem nowego pilota pokazowego kpt. Macieja “Slab” Krakowiana. Część dynamiczną imprezy wzbogaciły również pokazy MiG-29, W-3WARM Anakonda (pokaz akcji ratowniczej), SW-4, AH-64 oraz działania taktyczne 25 Brygady Kawalerii Powietrznej z udziałem śmigłowców Mi-8 i Mi-17 oraz W-3 Sokół. Pojawienie się MiGa z 22 BLT było dla nas dużą radością gdyż dni tych pięknych maszyn na polskim niebie są niestety policzone. Michał “Misza” Górecki

RENEGADE / SAREX 2023 (EPDA, POLSKA)

W dniu 18 maja b.r. odbyły się ćwiczenia taktyczno-specjalne w ramach RENEGADE/SAREX-23. Uczestniczyły w nich 3 zespoły z 44. Bazy Lotnictwa Morskiego w Darłowie oraz ich śmigłowce W-3WARM Anakonda. W ramach symulowanych akcji ratowniczych zadaniem każdej z ekip było odnalezienie osób poszkodowanych w wyniku katastrofy lotniczej, udzielenie pierwszej pomocy medycznej oraz transport do szpitala. Zadanie nie należało do łatwych, gdyż poszkodowani znajdowali się w gęsto zalesionym terenie u brzegu niewielkiego akwenu wodnego. Nie mogło tam zabraknąć członków naszego stowarzyszenia. Zarówno warunki pogodowe, teren ćwiczeń jak i załogi śmigłowców sprawdziły się idealnie, a oto i efekty naszej pracy. Dariusz “GulGul” Glugla

INIOCHOS 2023 (LGAD, GRECJA)

Lotnisko w Adravidzie to miejsce gdzie znajduje się grecka szkoła taktyki oraz systemów uzbrojenia dla pilotów myśliwskich – można śmiało powiedzieć, że to taki odpowiednik słynnego amerykańskiego Top-Gun (Weapons and Tactics School). Co roku, od ponad 20 lat, wiosną, odbywają się tam międzynarodowe ćwiczenia lotnicze Iniochos – które mogą być dużą atrakcją dla każdego fana fotografii lotniczej. Atrakcyjność tegorocznej edycji dodatkowo zwiększała duża liczba uczestniczących maszyn, wśród nich, między innymi: Su-30MKI z Indii, Rafale z Francji, Tornado z Włoch, F-15 z Arabii Saudyjskiej, F-16 z Jordanii, EF-18A z Hiszpanii no i oczywiście silna reprezentacja lotnictwa Hellenic Air Force. Zwłaszcza, że Andravida to również miejsce gdzie stacjonują ikoniczne już właściwie, greckie myśliwce wielozadaniowe F-4 Phantom które również brały udział w ćwiczeniach. Ale sama baza to jeszcze nie wszystko – w górach centralnego Peloponezu greckie siły powietrzne ćwiczą loty na małej wysokości wzdłuż kanionu, na zboczach którego można znaleźć dogodne miejsce do fotografowania. W tym roku, w końcu mieliśmy potwierdzenie tej lokalizacji. Nic więc dziwnego, że sumą tych wszystkich faktów była silna delegacja fotografów z naszego stowarzyszenia. Serdecznie zapraszamy do obejrzenia zdjęć jakie udało nam się wykonać. Dziś już wiemy, że pojawimy się jeszcze w tamtych okolicach nie raz… Karol Gamling Piętka  

WIOSNA W LEŹNICY (EPLY, POLSKA)

Za oknem wiosna zagościła już na dobre. A jak wiecie wiosna to jedna z lepszych pór roku do uprawiania „dyscypliny” fotoloto. W związku z tym postanowiliśmy wybrać się do miejsca tak bardzo lubianego przez Nas czyli, do 1-go Dywizjonu Lotniczego w Leźnicy Wielkiej. Na dzień naszej wizyty zaplanowano loty szkolne kilku śmigłowców. Na miejscu okazało się że oprócz śmigłowców na co dzień stacjonujących w Leźnicy, będziemy mieli możliwość sfotografowania niezapowiadanego „gościa”. Pomimo tego że byliśmy w bardzo okrojonym składzie dzień zdecydowanie należy zaliczyć do udanych. Były pogaduchy, pogoda dopisała więc zdjęcia musiały wyjść super. Grzegorz Kiełczykowski

F-35 W MALBORKU (EPMB, POLSKA)

15 lutego w 22. Bazie Lotnictwa Taktycznego odbył się Media Day z udziałem Królewskich Holenderskich Sił Powietrznych Koninklijke Luchtmacht. Wydarzenie rozpoczął start samolotów F-35 i MiG-29. Przedstawiciele mediów mieli możliwość przeprowadzenia wywiadów m.in. z dowódcą płk. pil. Mariuszem Wiączkowskim, dowódcą Koninklijke Luchtmacht Lt. Gen. Dennisem Luyta oraz gen. bryg. pil. Ireneuszem Nowakiem z DGRSZ. Korzystając z obecności holenderskich maszyn została zorganizowana sesja air-to-air. Dla wielu z nas była to również doskonała okazja zobaczyć te samoloty po raz pierwszy na żywo, więc cyklicznie odwiedzaliśmy podpłotowe okolice malborskiej bazy.
Back to Top