Szukaj

WIZYTA W 31BLT

Fotografowie SPFL ponownie odwiedzili 31. Bazę Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach. Tym razem towarzyszyliśmy załogom podczas lotów treningowych na F-16. Pogoda dopisała, więc wróciliśmy z serią naprawdę efektownych kadrów – zarówno ze startów, jak i lądowań.

Wizyty w bazach lotniczych to dla nas zawsze ogromne przeżycie i świetna okazja, by z bliska zobaczyć codzienną pracę Sił Powietrznych. Bardzo dziękujemy za zaufanie i możliwość zrealizowania tej sesji zdjęciowej!

POLOWANIE NA RAPTORY (USA)

Podsumowując wyprawę na drugą półkulę globu i parafrazując nieco jednego z moich ulubionych autorów Julesa Verne'a - chciałem chełpliwie umieścić wpis o dwudziestu tysiącach mil nadmorskiej żeglugi. Ale jak to zwykle bywa diabeł siedzi w szczegółach, bo owszem, wyszło 20 tysięcy, ale nie mil, tylko kilometrów… I nawet doliczając około 2500 tysiąca kilometrów samochodami oraz 100 kilometrów z tzw. "buta" (według urządzenia pomiarowego Grzegorza) to do książkowych dwudziestu tysięcy mil jeszcze sporo brakuje :-D
Tym niemniej wyprawa pod względem poznawczym przeszła moje oczekiwania. Natomiast fotograficznie było...znacznie gorzej, przez wszechobecny pech...

Pech, który niczym wielka ośmiornica z powieści Verne'a smagał nas raz po raz swoimi mackami, dosięgając dosłownie wszędzie. No cóż...nie sposób będzie mi opisać, każdy fotograficzny aspekt wyprawy - pięknych maszyn były dziesiątki I mam nadzieję wiele z nich obejrzycie na ujęciach. Ale jako że słowo "Raptor" elektryzowało mnie najbardziej - to pozwólcie, że skupię się na Nim w krótkiej opowieści:
Fotograficzne polowanie na potomka prehistorycznych Dromeozaurów - zwanego Raptorem, po prostu nie mogło się nie udać. Plany przygotowane w najdrobniejszych szczegółach, wykryte miejsca żerowania, pułapki zastawione. Słowem mysz się nie prześlizgnie.
Z pierwszych obserwacji bestii prowadzonych w upalnym powietrzu i kleistej atmosferze nie byłem zadowolony - mimo że potwór prezentował się okazale - jeżąc skórę i groźnie prychając ognistym jadem.
Czekałem na inne sposobności. Zasadzki zastawione przez nas w okolicach Sierra Nevada dawały spore szanse i sposobności na uchwycenie stwora w naturalnym środowisku. Niestety przyszedł kto? No właśnie rzeczony pech… Zamknięta przez kilka dni przestrzeń powietrzna zniweczyła szanse na obserwacje i fotografowanie.

Ale na spokojnie - pozostały jeszcze trzy pułapki zastawione w prawdziwym oku cyklonu - przy legowisku Raptora. Musi się udać!
Tak, musi… pod warunkiem, że zwierz opuści swoją jamę...
Ale On nie wyściubił z niej nawet nosa...
Okazało się, że jest kontuzjowany i leczy ranę - szansa tego dnia zmalała więc do zera. Czekaliśmy na kolejny poranek.

JEST!

Potężna sylwetka prując powietrze poszybowała w przestrzeń. Ale coś jest nie tak...Raptor nagle stracił moc i dynamikę, zawahał się, po czym zniknął w chmurach. Jeszcze przez kilkanaście minut słychać było Jego dalekie, mocno stłumione pomruki. Niestety okazało się, że kontuzja jest jednak poważniejsza. Dla nas oznacza to kolejny odbój...
Nadszedł ostatni dzień polowania, czyli ostatnia szansa. W Ekipie pełna gotowość. I wreszcie słychać grzmienie pełnej mocy, czuć drgania ziemi pod stopami - będzie się działo!

Sześćdziesiąt sekund, które nastąpiło potem pamiętam jak przez mgłę. Zbliżający się Raptor, biorę Go na cel… zacięcie aparatu… wyłącz, włącz. Brak reakcji. Wyłącz baterię, załącz baterię… błąd karty. Wyjmij karty, włóż kolejne karty, załącz zasilanie… działa!
No cóż… to był piękny pokaz, demonstracja siły, mocy i pełne panowanie w powietrzu, a ja wyszedłem z tej sytuacji względnie obronną ręką - tylko dzięki Karolowi, wykorzystując Jego karty z zapasowego korpusu, który leżał obok. Chociaż do tej pory boję się myśleć, co działo się w powietrzu przez te sześćdziesiąt sekund :-D

A teraz najważniejsze. Ani wyprawa, ani te ujęcia, nie zaistniałyby bez pewnych osób, a dokładnie Ekipy, której towarzyszyłem.

Dziękuję więc Gosi - za Jej ciepło, wewnętrzny spokój i równowagę, stanie na straży codziennych, kuchennych rewolucji. Dziękuję też Grzegorzowi za pieczołowite ogarnięcie miejscówek i lokalizacji górskich, oraz za niezwykłe poczucie humoru, będące specyficzną mieszanką autoironii, angielskich skeczy Monty Pythona i naszego rodzimego Laskowika. I wreszcie dziękuję Karolowi - za czuwanie nad całościową logistyką wyprawy, za błyskotliwe umiejętności interpersonalne, które otwierały wiele - z pozoru zamkniętych drzwi, oraz za niestrudzoną rolę doświadczonego przewodnika.

Michał "Frodo" Marzec

 

MALTA INTERNATIONAL AIRSHOW 2025




W dniach 27-28.09.2025 odbyła się kolejna edycja Malta International Airshow. Tradycyjnie pokazy podzielone są między dwie lokacje. Główna część odbywa się na maltańskim lotnisku, gdzie zorganizowano wystawę statyczną, spotkania z pilotami, stoiska uczestników oraz specjalną, nocną sesję dla fotografów. Nas oczywiście najbardziej interesowała część dynamiczna odbywająca się w przepięknej scenerii zatoki St. Paul. Sobotnią część mocno skomplikowała pogoda. Silny front burzowy oraz gwałtowna ulewa spowodowała mocne opóźnienie startów oraz odwołanie części pokazu. Mimo to mogliśmy cieszyć oczy popisami lotnictwa straży przybrzeżnej Malty, Włoch czy Francji. Głośniejsze wrażenia zapewniły ekipy z Luftwaffe w postaci zespołów demonstracyjnych na Tornado i Eurofighterach oraz solowy występ tureckiej F-16. Główną gwiazdą był pokaz grupy akrobacyjnej RAF "Red Arrows". Oczy nam się zaszkliły podczas dedykowanej SLABowi minuty ciszy oraz wspólnego przelotu niemieckich Tornado oraz EF2000, niedawnych towarzyszy z Leszna. Więcej zdjęć z tego krótkiego wypadu już niebawem.

 

A2A OSTRAWA

Ostrawa, choć leży już po stronie Republiki Czeskiej, to jest ona dla nas jak wyjazd za miedzę. Dlatego kiedy otrzymałem propozycje wzięcia udziału w sesji a2a w czasie przylotów przed NATO Days 2025 nie zastanawiałem się ani sekundy.

Były to dwa długie dni spędzone na rampie w trakcie których powietrze niosło charakterystyczny pomruk różnorodnych maszyn. Zmienna i kapryśna aura raczej sprzyjała, dając różnorodne i wielobarwne tło, raz ciemne i ekstremalnie niebezpieczne, by za chwilę odsłaniać wielobarwne zbocza i pola otulone pięknym jesiennym Słońcem. W tej momentami przepięknej scenerii Gripeny sunęły lekko, jakby przecinały przestrzeń z naturalną swobodą, podczas gdy francuskie Rafale rysowały na niebie ostrzejsze, bardziej zdecydowane linie. Nad horyzontem co rusz pojawiały się śmigłowce, ich wirniki tworzyły drżący rytm, który odbijał się w szybach kokpitu. Uzupełnieniem maszyn bojowych były olbrzymie transportowce i cysterny powietrzne. W tle powoli, niemal dostojnie, przesuwał się KC-135 — potężny, stabilny, jak unoszący się w powietrzu punkt odniesienia. Całość układała się w spokojną, techniczną choreografię, pozbawioną uniesień, a jednak wypełnioną cichą satysfakcją z obserwowania maszyn w ich naturalnym żywiole.

Kocham tę robotę.

Maciej "szamal" Szamałek

MALTA INTERNATIONAL AIRSHOW 2025 (MALTA, LMML)

W dniach 27-28.09.2025 odbyła się kolejna edycja Malta International Airshow. Tradycyjnie pokazy podzielone są między dwie lokacje. Główna część odbywa się na maltańskim lotnisku, gdzie zorganizowano wystawę statyczną, spotkania z pilotami, stoiska uczestników oraz specjalną, nocną sesję dla fotografów. Nas oczywiście najbardziej interesowała część dynamiczna odbywająca się w przepięknej scenerii zatoki St. Paul. Sobotnią część mocno skomplikowała pogoda. Silny front burzowy oraz gwałtowna ulewa spowodowała mocne opóźnienie startów oraz odwołanie części pokazu. Mimo to mogliśmy cieszyć oczy popisami lotnictwa straży przybrzeżnej Malty, Włoch czy Francji. Głośniejsze wrażenia zapewniły ekipy z Luftwaffe w postaci zespołów demonstracyjnych na Tornado i Eurofighterach oraz solowy występ tureckiej F-16. Główną gwiazdą był pokaz grupy akrobacyjnej RAF "Red Arrows". Oczy nam się zaszkliły podczas dedykowanej SLABowi minuty ciszy oraz wspólnego przelotu niemieckich Tornado oraz EF2000, niedawnych towarzyszy z Leszna. Więcej zdjęć z tego krótkiego wypadu już niebawem.

Michał “Misza” Górecki

NATO DAYS 2025 (CZECHY, LKMT)

Po przerwie spowodowanej ubiegłoroczną powodzią na lotnisko w położonym nieopodal Ostrawy Mosnovie powróciły Dni NATO. Jubileuszowa 25-ta już edycja miała miejsce w dniach 20-21.09.2025 roku. Tym razem specjalnym narodowym partnerem wydarzenia były Włochy. Dzięki temu mogliśmy ujrzeć w powietrzu nie lada atrakcję w postaci AV-8B+ Harrier II z Włoskiej Marynarki oraz F-35 na wystawie statycznej. Kolejnym "rodzynkiem" był BUFF czyli stary dobry B-52 w niskim przelocie. Sporą owację zebrał też słowacki F-16. Był to premierowy pokaz tych samolotów w barwach Słowacji i zaplanowany był jedynie jego przelot. Pilot zrobił jednak nieco więcej i pokazał na co stać te maszyny.
Tradycyjnie impreza przyciąga tłumy odwiedzających, których liczba w tym roku przekroczyła 150 tysięcy. My, wzorem lat ubiegłych zajęliśmy miejsce w przysłowiowych "burakach" poza terenem lotniska i skupiliśmy się głównie na części lotniczej pokazów, a fotograficzny dorobek macie poniżej.

Michał "Misza" Górecki

NATO DAYS 2025




Po przerwie spowodowanej ubiegłoroczną powodzią na lotnisko w położonym nieopodal Ostrawy Mosnovie powróciły Dni Nato. Jubileuszowa 25-ta już edycja miała miejsce w dniach 20-21.09.2025 roku. Tym razem specjalnym narodowym partnerem wydarzenia były Włochy. Dzięki temu mogliśmy ujrzeć w powietrzu nie lada atrakcję w postaci AV-8B+ Harrier II z Włoskiej Marynarki oraz F-35 na wystawie statycznej. Tradycyjnie impreza przyciąga tłumy odwiedzających, których liczba w tym roku przekroczyła 150 tysięcy. My, wzorem lat ubiegłych zajęliśmy miejsce w przysłowiowych "burakach" poza terenem lotniska i skupiliśmy się głównie na części lotniczej pokazów a fotograficzny dorobek pokażemy już niebawem.

POŻEGNANIE SU-22 (POLSKA, EPMI)

W dniu 10.09.2025 roku, po 41 latach wiernej służby, na zasłużoną emeryturę odchodzą nasze Su-22. Dzięki uprzejmości Dowództwa 1 Skrzydła Lotnictwa Taktycznego mieliśmy możliwość bycia świadkami tego wydarzenia. Głównym jego elementem był przelot formacji trzech maszyn nad czterema garnizonami gdzie stacjonowały polskie Fittery. Po zakończonych lotach odbyła się pamiątkowa sesja fotograficzna z pilotami oraz członkami obsługi technicznej. Dziękujemy!

Michał "Misza" Górecki

POŻEGNANIE SU-22




W dniu 10.09.2025 roku, po 41 latach wiernej służby, na zasłużoną emeryturę odchodzą nasze Su-22. Dzięki uprzejmości Dowództwa 1 Skrzydła Lotnictwa Taktycznego mieliśmy możliwość bycia świadkami tego wydarzenia. Głównym jego elementem był przelot formacji trzech maszyn nad czterema garnizonami gdzie stacjonowały polskie Fittery. Po zakończonych lotach odbyła się pamiątkowa sesja fotograficzna z pilotami oraz członkami obsługi technicznej. Dziękujemy!

BATTLE OF BRITAIN AIR SHOW (UK, EGSU)

W dniach 6 i 7 września 2025 roku kolejny raz odwiedziliśmy Imperial War Museum w Duxford w Anglii. Odbywała się tam cykliczna impreza o nazwie "Duxford Battle of Britain Air Show". Jak zwykle na liście uczestników znalazło się ponad 40 warbirdów, z których większość zaprezentowała się w powietrzu. Wspaniała atmosfera, niezliczone atrakcje i oczywiście niezapomniane wspomnienia, a widok „Big Wing” składającego się z 15 Spitfire’ów i 7 Hurricane’ów na długo pozostanie w naszej pamięci. Równie spektakularny jak wspomniana wcześniej formacja był widok 8 myśliwców Hawker Hurrincane, które w sobotę najpierw razem przedefilowały nad naszymi głowami, a później urządziły zapierającą dech w piersiach powietrzną gonitwę. Niestety pomimo słonecznej pogody i błękitnego nieba upiększonego skłębionymi chmurami, silny południowy wiatr komplikował pokazowe plany organizatorów. Niektóre samoloty, szczególnie w niedzielę, nie mogły z tego powodu wystartować w przewidzianych slotach czasowych i zaprezentować się w powietrzu. Pomimo tego i tak jesteśmy zadowoleni z udziału w imprezie i czekamy z niecierpliwością na przyszłoroczną edycję.

Lucjan „Acroluc” Fizia

Back to Top