W tym roku SPFL AIR-ACTION bierze udział w „Szlachetnej Paczce”. Postanowiliśmy pomóc pewnej bardzo potrzebującej wielodzietnej rodzinie, która sama nie radzi sobie z przeciwnościami losu. Brak środków do życia, choroba nowotworowa, upośledzenie umysłowe, zakwaterowanie w jednym pokoju (6 osób!) to najkrótsza charakterystyka sytuacji ludzi, którym chcemy pomóc.
Ale czy tylko tej Rodzince??
Szczegóły poniżej w wątku
P O D S U M O W A N I A LISTA OSÓB, KTÓRE ZASILIŁY NASZE PACZKOWE KONTO - DZIĘKUJEMY! (aktualne na 6.12.2013)
lista wpłat:
kula
pepic
krispol
hesja
kichu
upadek
carlito
wilk
lmk
MarS
alex
Youzi
slapek
PC
Mr Reset
Tomaszek
darcze
sila
brovarsky
szamal
Kate
Złoty
Acroluc
Amon
hermina
Rzepka
FMS
susełka
Robteek
valdi
Mariusch
kopeniek
deoc
zibi1972
Dyziek
kurczak
Kamila Żymierska
Marcin Cupryś
Anna Wolny
Katarzyna Białach
Grzegorz Goraj
Rafał Wójcik
antrez
Ewa Stomżyńska
holka
Krzysztof Ogrodniczek
Silvver
kwinto
sqpien
bronek
Milena Kantorowicz
Karol Bałdys
kifcio
Mariusz Zieliński
Robert Kaa
Piotr Czuban
Qna
Michał Banaś
STAN DZIAŁAŃ NA DZIEŃ 2 grudnia 2013:
Coraz bliżej weekendu "paczkowego", zbiórka i zakupy idą pełną parą - a dla wszystkich aktualizacja tego, gdzie jesteśmy i co już mamy dla naszej rodzinki
1. kuchenka - fundowana przez wilka i lmk, dostawa i montaż pod opieką lmk
2. sofa + narzuta - zakupiona, temat koordynowany przez Tomaszka.
3. poduszki + pościel - zakupione przez Tomaszka i Anię + mamy jeszcze poduszki, kołdrę, pościel i ręczniki od Amonów
4. materac - podarowany przez kurczaka
5. jedzenie + chemia - mamy już wszystko
W sobotę wyjechaliśmy z Tesco trzema wózkami wypakowanymi na maksa
Mamy mnóstwo produktów podstawowych - czyli mąka, makaron, ryż, kasze, konserwy, olej, kawa, herbata, cukier, warzywa w puszkach i słoikach - do tego góra słodyczy, płatków śniadaniowych, etc. Wbrew przewidywaniom Złotego będzie tylko 25 kg proszku
, płyn do płukania, płyny do czyszczenia, szampony, żele pod prysznic, szczoteczki i pasty do zębów (jest specjalna ze Spidermanem dla malucha) i jeszcze mnóstwo innych potrzebnych domowych drobiazgów. Do tego dobraliśmy trochę rzeczy szkolnych - kredki, flamastry, zeszyty, ołówki, etc. Ogromne podziękowania dla Amona i Iwony, którzy dzielnie buszowali wśród Tescowych regałów przez pół soboty
6. ubrania - dokupiliśmy kurtki zimowe i dżinsy dla dziewczyn, do tego fajną kamizelkę i sweterek. Mieliśmy sporo dylematów z butami, dlatego też poza jedną parą solidnych zimowych butów dla Grzegorza zdecydowaliśmy o kupnie karty prezentowej do Deichmanna za 500 zł (ważna 3 lata, bezzwrotna - nie da się jej zamienić na gotówkę) - rodzinka sobie pojedzie i wybierze odpowiednie obuwie
Hesja dorzuca buty dla najmłodszego członka rodziny
Oprócz tego mamy mnóstwo ubrań od MarSa, krispola, sili i pracowych ludzików Alex
7. rzeczy dodatkowe: Amony oddały prawie nowy odkurzacz, czajnik elektryczny, lampkę, plecak i sporo książek - więc dorzucamy to do paczki
Oprócz tego mamy już telefony komórkowe (od Tadzia i krispola), wędkę dla Grzegorza od Tadzia, zabawki dla malucha (krispol + MarS), kuferek z kosmetykami do makijażu od sili, skórzany portfel od MarSia, książeczki dla malucha... I oczywiście dorzucamy 6 SPLFowych koszulek
Podsumowując - na chwilę obecną mamy zebrane w gotówce 5545 zł. Wydaliśmy 4345,45 zł (2356,05 zł w Tesco na jedzenie+chemię+art.szkolne, 783,40 zł na ubrania, 678 zł na buty+karta podarunkowa, 528 zł na kanapę z narzutą). 200-300 zł trzymamy jeszcze na dopłatę do kuchenki gazowej. Do dokupienia zostały nam kosmetyki do pielęgnacji peruki - ponieważ Ania (koordynatorka z ramienia Szlachetnej Paczki) załatwiła Bożence perukę z prawdziwych włosów i wymaga ona specjalnej pielęgnacji, to sądzimy, że warto jej takowe podarować. No i kartony i papier do pakowania prezentów
Dokładne rozliczenie i zestawienie rzeczy zrobimy jak zakończymy zbiórkę i zrealizujemy wszystkie zakupy
A tutaj kilka fotek z piątkowego rozpakowywania kartonów dostarczonych przez MarSa, krispola, silę i Alex'owych ludzików z pracy - bez wędki Tadzia
PODSUMOWANIE FOTOGRAFICZNE FINAŁU SZLACHETNEJ PACZKI
Samo podsumowanie merytoryczne sporządzi zapewne Alex. Trzeba wszystko pozbierać do tzw. kupy
Mimo wczorajszego finału, nasza Szlachetna Paczka nadal trwa. Jutro dojedzie do rodzinki kuchenka
Poniżej kilka zdjęć w finału z dn. 7 grudnia 2013
1. Przyjechały TIRy z 25 paczkami!
2.
3. Ekipa SPFL razem z częścią ekipy SZP z Ożarowa
4. W środku nasza "Super W" - Ania
5. Dostaliśmy piękny certyfikat!!
6. Oto i on
7. Powolutku wszyscy przejmowali barwy SPFL
8. A pisałem się tylko na noszenie kartonów z płatkami śniadaniowymi!!!
9. Przed wniesieniem ostatnich paczek - chwila oczekiwania aż rodzinka się przebierze w nasze koszulki
10. Z rodzinką (brakuje tylko najstarszej córki i Pana Domu (który przybył jak już wyjeżdżaliśmy)
11. Reakcje rodzinki a zwłaszcza najmłodszego Kubusia były dla nas najlepszą nagrodą!
12. Bonus pokazujący jaki panował nastrój - zawsze taki sam - zwariowanie wesoły
C.D.N.!!! Tak tak
Szczegóły niebawem
edit 11.12.2013:Kochane Ludziska - nasza SZP nadal trwa!!!
Tak tak - już cisnę ze szczegółami
Gdy zebraliśmy caaałą pomoc dla naszej Rodzinki to w SZP się człowieki trochę zdziwiły, że TAK DUŻO udało nam się zdobyć zarówno kasy jak i wszelakich sortów!
Dużo by nie powiedzieć, że za dużo dla jednej rodziny
To nie jest żart ale też i fizycznie nie dało się tego wszystkiego zmieścić u rodzinki. Między innymi z tego powodu wróciła też kupiona przez nas wersalka gdyż... po prostu się nie zmieściła! (dzięki Tomaszek za ogarnięcie mebla i w drugą stronę
!!] Nasza rodzinka zadowolona na maksa i dopieszczona tak, że nikt się tego nie spodziewał wcześniej. Ani ludzie ze SZP, ani Rodzinka ani... MY!
Zostało więc trochę kasiorki (o szczegółach napisze Alex w rozliczeniu) i trzeba było coś z tym fantem zrobić
Okazało się podczas finału, że w domu gdzie mieszka nasza rodzinka, żyje sobie też Pan Zbyszek z synem.
Krótka Charakterystyka za SZP:
Pan Zbigniew (60 l.) wychowuje samotnie syna Konrada (16 l.). Siedem lat temu na cukrzycę zmarła żona
pana Zbigniewa. Przyczyną obecnej trudniej sytuacji rodziny są liczne choroby pana Zbigniewa
(zaawansowana cukrzyca, nadciśnienie, zwężone tętnice, opadające powieki powodujące niedowidzenie),
które uniemożliwiają mu podjęcie pracy. Ojciec jest bardzo dumny ze swojego syna, mówi, że jest on
obecnie jego jedyną radością.Nasza charakterystyka:
Pan Zbyszek jest mega super facetem, który w tej chwili żyje w zasadzie pod syna. Jest bardzo pochorowany ale... niestety nie ma pieniędzy nawet na realizację swoich recept :/
Paczka, którą dostał w ramach SZP była powiedzmy sobie szczerze "niewystarczająca". Mimo to był szczerze poruszony jak zobaczył kilka słoików z pulpetami czy innymi takimi upominkami w jednym małym kartoniku, które otrzymał w ramach finału SZP
Podjęliśmy z Olą decyzję, że... pozostałe nasze środki przekażemy na pomoc właśnie jemu!Gdy "Zbychu" dowiedział się, że ktoś mu chce pomóc to podobno przerwał rozmowę gdyż popłakał się z wzruszenia i tylko wymamrotał coś w stylu "Chcą pomóc, mi?"
To tylko przekonało nas, że nasza decyzja jest słuszna!
Wczoraj Alex z Anią (naszą koordynatorką ze SZP) zrobiły zakupy żarcia dla Zbycha. Schemat znacie - dużo tego!
Pozostała część kasy pójdzie na wykup jego recept, które mają do nas trafić na dniach
Dziś (11.12.2013) dziewczyny zawiozą Zbychowi miskę i... będzie kolejny materiał foto
Tak więc..... DZIAŁAMY NADAL!
i przekazujemy WAM te wszystkie podziękowania jakie przez nas trafiają na Wasze ręce od obdarowanych
EDIT 11.12.2013 - od Alex Chwilę to trwało, bo zamieszanie paczkowe ciągle trwa
Ale oto podsumowanie na dzień dzisiejszy
Wybrana przez nas rodzinka z Ożarowa Mazowieckiego dostała:
- kuchenkę - ufundowaną przez wilka i lmk, dostawa i montaż pod opieką lmk miała miejsce w poniedziałek
- 2 poduszki + kołdra + 2 zestawy pościeli zakupione przez Tomaszka i Anię + poduszki, kołdra, pościel i ręczniki od Amonów
- 2 materace - podarowane przez kurczaka
- jedzenie + chemia - mnóstwo produktów podstawowych - czyli mąka, makaron, ryż, kasze, konserwy mięsne i rybne, olej, kawa, herbata, cukier, warzywa w puszkach i słoikach - do tego góra słodyczy, płatków śniadaniowych, etc. Z artykułów chemicznych - 25 kg proszku, płyn do płukania, płyny do czyszczenia, szampony, żele pod prysznic, szczoteczki i pasty do zębów (w tym specjalna ze Spidermanem dla malucha – trzeba było widzieć jego radość!!!) i jeszcze mnóstwo innych potrzebnych domowych drobiazgów.
- artykuły szkolne - kredki, flamastry, zeszyty, ołówki, kolorowy papier, bloki, linijki, etc.
- ubrania – mnóstwo ubrań otrzymaliśmy od MarSia, krispola, sili i pracowych ludzików Alex. Dokupiliśmy do tego kurtki zimowe i dżinsy dla dziewczyn, do tego fajną kamizelkę i sweterek, a także zimową kurteczkę, dresy i bluzy dla najmłodszego członka rodziny. Mieliśmy sporo dylematów z butami, dlatego też poza jedną parą solidnych zimowych butów dla Grzegorza zdecydowaliśmy o kupnie karty prezentowej do Deichmanna za 500 zł (ważna 3 lata, bezzwrotna - nie da się jej zamienić na gotówkę) - rodzinka sobie pojedzie i wybierze odpowiednie obuwie. Hesja dorzucił buty dla Kubusia – zostały przymierzone i zaakceptowane
- rzeczy dodatkowe: telefony komórkowe (od Tadzia i krispola), wędka dla Grzegorza od Tadzia (Leszek wspominał, że pan Grzegorz to chyba spał z tą wędką
), zabawki dla malucha (krispol + MarS) + dokupione małe klocki Lego i "magiczna" tablica magnetyczna do rysowania, kuferek z kosmetykami do makijażu od sili + kilka zestawów kosmetyków od Alex, książeczki dla malucha, trochę drobnej biżuterii... Youzi dorzucił jeszcze parę łyżworolek wraz z całym osprzętem
I oczywiście podarowaliśmy 6 SPLFowych koszulek, które widać na zdjęciach
Podsumowując - zebraliśmy w gotówce 5545 zł. Wydaliśmy na naszą rodzinkę łącznie 4342,90 zł (2356,05 zł w Tesco na jedzenie+chemię+art.szkolne, 783,40 zł na ubrania, 678 zł na buty+karta podarunkowa, 60 zł na zdjęcie simlocków z telefonów, 252,42 zł na ubranka i zabawki dla malucha, 213 zł dopłaty za transport i zamontowanie kuchenki). Pozostało więc do wydania 1202,10 zł…
Jak już pisał hesja – i wolontariuszy, i samą rodzinkę zaskoczyła wielkość paczki. Jak wnieśliśmy wszystkie kartony (nie wliczając materacy i kuchenki, było coś z 25 solidnej wielkości kartonów i toreb), dosłownie nie było się już jak ruszyć… Po obejrzeniu warunków mieszkaniowych okazało się również że odkurzacz, czajnik, lampka i książki też nie do końca byłyby tam przydatne, więc po konsultacji z hesją zostały przeze mnie zatrzymane
A ponieważ okazało się, że możemy pomóc jeszcze jednej rodzinie… to działamy!!!
Hesja napisał już o panu Zbyszku, który mieszka w tym samym bloku co nasza rodzinka:) Wczoraj z Anią odwiedziłyśmy supermarket, z którego wyjechałyśmy z całym koszykiem jedzenia i artykułów chemicznych – rachunek wyniósł 696,87 zł, i dzisiaj całość zostanie dostarczona panu Zbyszkowi
Czekamy jeszcze na recepty, które pan Zbyszek ma dostać od lekarza w czwartek lub piątek, więc pewnie po weekendzie je zrealizujemy
Dorzucimy panu Zbyszkowi również książki, które nadeszły w przesyłkach, a także lampkę – na pewno mu się przyda
Jeszcze raz chcemy BARDZO podziękować wszystkim, którzy dołożyli swoją cegiełkę (lub cegłę) do naszej zbiórki. kula, pepic, krispol, hesja, kichu, upadek, carlito, wilk, lmk, MarS, Youzi, slapek, PC, Mr Reset, Tomaszek, darcze, sila, brovarsky, szamal, Kate, Złoty, Acroluc, Amon, hermina, Rzepka, FMS, susełka, Robteek, valdi, Mariusch, kopeniek, deoc, zibi1972, Dyziek, kurczak, antrez, holka, Silvver, kwinto, sqpien, bronek, kifcio, qna, Kamila Żymierska, Marcin Cupryś, Anna Wolny, Katarzyna Białach, Grzegorz Goraj, Rafał Wójcik, Ewa Stomżyńska, Krzysztof Ogrodniczek, Milena Kantorowicz, Karol Bałdys, Mariusz Zieliński, Robert Kaa, Piotr Czuban, Michał Banaś - bez Waszych wpłat nie udałoby się zrealizować tak ogromnej Paczki
Specjalne podziękowania dla:
- wilka - za sfinansowanie kuchenki, wędki i telefonów komórkowych - niech dobrobyt będzie z Tobą
- lmk - za sfinansowanie kuchenki, toruńskie pierniki i osobiste zadbanie o to, żeby kuchenka dojechała i została zamontowana
- krispola - za super zabawki dla malucha, telefon i ubrania
- Tomaszka i Ani - za zakup pościeli i ogarnięcie całej logistyki z wersalką
- MarSia - za mega paczkę z ubraniami i zabawkami
- kurczaka - za materace i ubrania
- hesji - za buciki dla malucha, noszenie kartonów nie z płatkami śniadaniowymi i za ogarnięcie tematu
- Amona i Iwony - za odkurzacz, lampkę, książki, czajnik, ale przede wszystkim za meeega pomoc w zakupach!!!
- sili i Darka - za super paczkę z kosmetykami, ale przede wszystkim ogromną pomoc z zapakowaniem, przewiezieniem i wniesieniem paczek!
- Dyźka - za mega fajną paczkę ze słodyczami, kawą, herbatą i rzeczami biurowymi
- nurka - za książki i obiecane pyszności świąteczne
- pracowych ludzików Alex - za chęć pomocy i super paczkę
- Youziego - za łyżworolki
Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam. Współpraca z Wami była czystą przyjemnością! Dzięki za wielkie serducha i chęć dzielenia się z innymi, za bezinteresowną pomoc i mega zaangażowanie!!!
EDIT 12.12 - od AlexTo jeszcze dorzucę relację na gorąco... bo właśnie wróciłam od pana Zbyszka!!!
Było niesamowicie sympatycznie - pan Zbyszek jest fantastycznym, serdecznym ludzikiem z mega pozytywnym nastawieniem do życia mimo swojej choroby i coraz gorszych wyników. Gaduła nie z tej ziemi - prawie dwugodzinna wizyta minęła w mgnieniu oka
Był autentycznie zachwycony kolejną paczką, razem z nim rozpakowaliśmy wszystko, a on tylko kręcił głową z niedowierzaniem że tyle, że to wszystko dla niego, i że to mu przecież na rok wystarczy
Ze względu na chorobę nie jest w stanie za długo stać, dlatego najważniejsze i najcenniejsze dla niego były takie produkty, które może szybko i łatwo przyrządzić - więc paczka składała się głównie ze słoików z przetworami i gotowymi daniami, konserw, ryżu, kaszy i makaronu. Jeszcze czeka nas wykupienie recept, ale to już na początku przyszłego tygodnia
Tak więc przesyłam Wam serdeczne podziękowania i mnóstwo pozytywnej energii od pana Zbyszka - ciągle nie mogę przestać się uśmiechać
Dorzucam kilka fotek - z góry przepraszam za jakość :/
Zakupy zrobione
Tuż przed przybyciem Świętego Mikołaja
Rozpakowujemy, a pan Zbyszek się zastanawia, gdzie on ma to wszystko schować
Sprawdzamy datę ważności, bo już się zaczęło zamartwianie, że nie zdążą wszystkiego zjeść na czas
No i grupowa fotka
EDIT 19.12 - od AlexLeki wykupione i dostarczone panu Zbyszkowi
Bardzo się ucieszył, bo będzie mógł spokojnie opłacić czynsz albo gaz, no i brać już odpowiednie dawki insuliny. Nadal trochę nie dowierza, że to mu się przytrafiło
Za worek leków (chyba z 12 różnych) zapłaciłam 213 zł, więc zostało nam jeszcze ok. 300 zł do wydania. Umówiłam się z panem Zbyszkiem na telefon w połowie stycznia, żeby dowiedzieć się czy jakieś leki już mu się skończyły, czy coś dokupić, zrealizować kolejne recepty, etc.
W imieniu pana Zbyszka przekazuję Wam jeszcze raz ogromne podziękowania i serdeczne życzenia świąteczne