Czołem,
udało się szczęśliwie dojechać i wrócić z wypadu do Szwajcarii.
Pogoda dopisała, co tu pisać, towarzystwo doborowe - Plugawy, Fajerwerkus, Basia, Ala, Frogi, Krunz, Radek, Zdzichu i Agnieszka - dziękuję :-)
Dodatkowo udało się poznać w końcu Larkiego - od którego pożyczałem swego czasu sprzęt foto, ekipę mistrza Rzepki - u których nocowałem jedną dobę, oraz innych SPFL-owców, których serdecznie pozdrawiam.
Płuca i serducho dobrze grało na podejściach, kolana niosły bez problemów na zejściach - za co dziękuję sobie :-)
Jak zwykle nie jestem zadowolony ze swoich kadrów - w myślach miałem inne, których nie udało mi się wykonać, ale tak czy inaczej wypad uważam za bardzo udany, bo wydaje mi się, że zagrało wszystko jak trzeba :-)
I część relacji zdjęciowej poniżej:
1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

I bonus:
