Witajcie
Biłem się z myślami czy zamieszczać swoje powidzkie wypociny ale ostatecznie stwierdziłem, że chcę się zmierzyć z tym tematem

Generalnie z uwagi, że oboje z moją Pauliną focimy czasami musimy losować kto jedzie a kto zostaje z Dziećmi

w tym przypadku wygrała Paulina, ale los jakoś tak się do mnie uśmiechnął, że ostatecznie na spotkanie z grubasami pojechałem ja

Na palcach jednej ręki mogę policzyć liczbę fotoloto wypadów i przyznam szczerze, że każdy jeden wyjazd otwiera mi oczy na inne aspekty, które dla Was wyjadaczy jest to czymś zupełnie normalnym.
Mam na myśli kreowanie w głowie kadrów przed rozpoczęciem zabawy z aparatem a następnie na miejscu realizowanie swoich koncepcji, oczywiście wszystkiego nie da się przewidzieć...
W przypadku Powidza w głowie miałem totalną sieczkę...latałem ze sprzętem bez większej koncepcji i efekt jest jak niżej.
Natura w postaci pełnej lampy (fotki pod słońce) i termiki jak cholera dołożyły swoje.
Niemniej jednak, impreza bardzo dobrze zorganizowana i z pewnością tam wrócimy, przy okazji pobawiłem się troszkę w reporterkę

Wydaje mi się, że troszkę obróbkowo poległem, szczególnie nie radzę sobie z fotkami pod słońce, tym bardziej, że spaprałem ustawienia aparatu.
Dobra koniec tłumaczenia...have fun

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

10.

11.

12.

bonus...AH-64 w pełnym słońcu :/

mam jeszcze inną fotkę z Apache ale tutaj zabrakło pomysłu na ciekawe cięcie

- może ktoś chętny to wrzucę do postu pt. "Jak byś obrobił to zdjęcie"