Autor Wątek: D4s vs D810  (Przeczytany 989 razy)

tomgol

  • Wiadomości: 22
    • Zobacz profil
  • Skąd: Toruń
D4s vs D810
« dnia: Wrzesień 03, 2015, 10:36:55 am »
Witam,
ma pytanie do osób które "miały w ręku" te dwa aparaty i mogą coś powiedzieć nt. różnic w ich
1. obrazowaniu (tzn. detal, kolor, możliwość cropa tak o 30-40%), 2. praca AF (tylko tryb AFC)
3. Szum , 4. Obróbka materiału . Nie ukrywam że główną moją tematyką są stwory latające ale
nie te stalowe tylko pierzaste oraz przyroda. Aktualnie posiadam D810 i to co mnie skłania ku D4s
to szybkość AF, chyba pewniejsza praca AF, szumy, mniejsza "wrażliwość" na poruszenia  a to co
mnie trzyma przy nim to matryca która daje super obrazek, duże możliwości cropa (co jest ważne
przy malutkich obiektach lub bardzo oddalonych). Jeżeli ktoś robił podobne przesiadki to proszę o wrażenia.
Za wskazówki z góry dziękuję.
Pozdrawiam

kichu

  • Wiadomości: 11802
    • Zobacz profil
  • Skąd: Września
Odp: D4s vs D810
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 03, 2015, 10:39:29 am »
z mojego krótkiego doświadczenia z D4 (nie es) jesli chodzi o af i szybkość wygrywa D4, jesli chodzi o zasieg (matryca/crop) D810
wiec generalnie musisz zdecydowac, ktory zestaw cech jest dla Ciebie bardziej istotny i wybrac jedno albo drugie, przy czym z mojego
rowniez krotkiego doswiadczenia z focenia ptactwa wynika, ze jednak szybkosc i seria D4 beda dawaly wieksza przewage korpusowi
jednocyfrowemu - ptaszory bywaja szybsze i bardziej nieprzewidywalne niz samoloty... a te 5fps w D810 to jest nic...

hesja

  • Prezes SPFL
  • Solo Pajlot
  • ********
  • Wiadomości: 21698
    • Zobacz profil
    • hesja
  • Skąd: Warszawa
Odp: D4s vs D810
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 03, 2015, 02:22:47 pm »
To ja od siebie....
focilem kilka razy D4s i to był... błąd :/

co mi z tego że miałem tysiące idealnie ostrych fotek całego samolotu
gdy nie miałem ani jednej fotki, która mógłbym przykropować tak by było widać czy pilot się na mnie patrzy...

dlatego wolę 10 żyletek z D810 (bo pozostałe 90 sa mniej ostre i mniej trafione) niż 10000 trafionych zdjęć z D4s

dziękujębardzo
:) Serdecznie pozdrawiam

Sławek Krajniewski

tomgol

  • Wiadomości: 22
    • Zobacz profil
  • Skąd: Toruń
Odp: D4s vs D810
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 03, 2015, 03:19:26 pm »
No taaak . I bądź tu mądry.  Cropowanie w D810 nieraz "uratowało" mi focenie bo
nie miałem aż tak długiego ....... szkła :). Chyba częściej mi się ta zaleta przytrafiała niż
wada braku fps. Tę różnicę jeszcze jakoś zdzierżę , ale trochę martwi mnie ISO . Tutaj
niestety o świcie 8xx potrafi niemiło zaskoczyć. Faktem jest że inną porą jak trafi to
można się golić.  Przemyślę sprawę.  Póki co dzięki za rady.

Perloz

  • Cadet
  • **
  • Wiadomości: 538
    • Zobacz profil
  • Skąd: Kiekrz
Odp: D4s vs D810
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 03, 2015, 03:37:38 pm »
Hm jeszcze możesz poczekać na D5, który pewnie za jakąś chwilę się pojawi :)

kichu

  • Wiadomości: 11802
    • Zobacz profil
  • Skąd: Września
Odp: D4s vs D810
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 03, 2015, 04:03:43 pm »
co mi z tego że miałem tysiące idealnie ostrych fotek całego samolotu
gdy nie miałem ani jednej fotki, która mógłbym przykropować tak by było widać czy pilot się na mnie patrzy...

w foto loto zgoda, przy foceniu ptakow (zakladajac ze ma sie dlugiego wacka) sytuacja jest odwrotna, w sytuacjach gdzie mialem okazje focic (czatownia)
zasieg i odleglosc nie były wiekszym problem, a czasem wrecz zalowalem ze nie mam krotszego szkla...  padline masz na odleglosc kilku(nastu) metrow
i tam na ogol kreci sie akcja, natomiast jak cos sie dzieje szybko to duza ilosc fps robi robote - akcje sa duzo szybszei mniej przewidywalne niz  w fotoloto

dlatego kolega majac dwojke dzieci do wyobru musi sam zdecydowac, ktore kocha bardziej :)

ja do ptakow przytulilbm d4s  (i na przyklad 400), na samoloty zdecydowanie d810  (tu w 100% za hesja wyzej)

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 03, 2015, 04:07:28 pm wysłana przez kichu »

hesja

  • Prezes SPFL
  • Solo Pajlot
  • ********
  • Wiadomości: 21698
    • Zobacz profil
    • hesja
  • Skąd: Warszawa
Odp: D4s vs D810
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 03, 2015, 04:09:24 pm »
Ale Ty mówisz o foceniu ptaków w studio. W real life jest chyba trochę inaczej
:) Serdecznie pozdrawiam

Sławek Krajniewski

kichu

  • Wiadomości: 11802
    • Zobacz profil
  • Skąd: Września
D4s vs D810
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 03, 2015, 04:23:44 pm »
Z tego co widziałem do tej pory to gdzie sie nie obejrzysz to jakieś mniejsze lub większe studio jest grane :)) czatownie baseniki karmniki i inne cuda na kiju :) magia kina :)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 03, 2015, 09:00:19 pm wysłana przez kichu »

tomgol

  • Wiadomości: 22
    • Zobacz profil
  • Skąd: Toruń
Odp: D4s vs D810
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 03, 2015, 08:58:24 pm »
No z tym studio to trochę fakt. Rzadko w tym "sporcie" jest taki spontan. Większość wypraw to długie manewry aby zobaczyć co, gdzie, kiedy i jak
lata lub biega. Potem ustawka ze światłem, tłem i czekanie. Co nie znaczy że akcja potrafi być dynamiczna i nieprzewidywalna. Sporo chwil jest wtedy
niepowtarzalnych i tutaj kończy się owe "studio".  Tak czy inaczej im lepszy i pewniejszy sprzęt tym siwych włosów mniej (choć i tak ich niewiele :) .

hesja

  • Prezes SPFL
  • Solo Pajlot
  • ********
  • Wiadomości: 21698
    • Zobacz profil
    • hesja
  • Skąd: Warszawa
Odp: D4s vs D810
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 04, 2015, 12:25:28 am »
No ja jednak wolę naturę. Po mojemu większy fun
:) Serdecznie pozdrawiam

Sławek Krajniewski

kichu

  • Wiadomości: 11802
    • Zobacz profil
  • Skąd: Września
Odp: D4s vs D810
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 04, 2015, 09:39:17 am »
sama natura :)

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 04, 2015, 09:48:11 am wysłana przez kichu »

kichu

  • Wiadomości: 11802
    • Zobacz profil
  • Skąd: Września
Odp: D4s vs D810
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 04, 2015, 09:54:52 am »
ale wracajac do tematu to z moich niewielkich doswiadczen fotoprzyrodniczych to w 90% sytuacji ktore przerobilem problemem nie był zasieg
bo albo bylo studio czyli czatownia i padlina na drapole, albo po prostu gdzies sie siedzialo ukrytym znajac miejsca zerowania ptakow i albo
cos przyjdzie albo nie, albo udawało się pływający krzak i wtedy wszystko dookoła Cie raczej ignorowało lacznie z tym ze moglo Ci usiasc
na glowie... a akcje ptactwa szczegolnie tego mniejszego sa duzo szybsze i mniej przewidywalne niz jakiegokolwiek samolota... zasieg
zazwyczaj nie byl problemem...  ale fps robiłby robote...
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 04, 2015, 10:02:22 am wysłana przez kichu »