Search

EPKS – ZIMOWE OSTATKI (Polska, EPKS)

1 marca 2011 grupa fotografów spod znaku Air Action, po raz kolejny odwiedziła 31. Bazę Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach pod Poznaniem. Zapowiadane przez meteorologów czyste, błękitne niebo wywoływało dreszcz podniecenia i nadzieję na udane zdjęcia. Po przesiadce do podstawionego przez dowództwo bazy autokaru, zostaliśmy przewiezieni pod wieżę, gdzie nasza delegacja udała się do dowódcy w celu wręczenia upominku w postaci naszych zdjęć z poprzedniej wizyty. Po ustaleniu planu działania, zajęliśmy odpowiednie pozycje w pobliżu pasa startowego w celu sfotografowania startujących maszyn. Już po krótkiej chwili w powietrze błyskawicznie wzniosła się para dyżurna. Widok startujących tuż obok maszyn, wprawił wszystkich w doskonałe humory. Dalszych jedenaście Jastrzębi wystartowało wkrótce po nich, dzięki czemu mogliśmy zaspokoić głód fotografowania, oraz napawać się hukiem dopalaczy. Po wystartowaniu wszystkich maszyn zmieniliśmy pozycję ustawiając się na przedłużeniu pasa i w doskonałej atmosferze oczekiwaliśmy na ich powrót. Już wkrótce na błękitnym niebie ukazały się zgrabne sylwetki F-16. Kilka z nich przemknęło nad naszymi głowami na wysokości kilkudziesięciu metrów. Wokoło było słychać jedynie huk lotniczych silników i trzaskanie migawek naszych aparatów uwieczniających te wspaniałe chwile. Po wylądowaniu wszystkich maszyn, przeszliśmy do domku pilota, gdzie w miłym towarzystwie pilotów,  czekaliśmy na zapowiedziane loty wieczorne. Niestety tym razem szczęście nam nie dopisało – słońce okazało się szybsze i zaszło całkowicie przed pierwszym startem, przez co zrobienie dobrych zdjęć stało się prawie niemożliwe. Jednak sam widok startujących tuż obok myśliwców, ciągnących za sobą ogniste warkocze dopalaczy w pełni wynagrodził nam oczekiwanie. Dla takich chwil warto przejechać setki kilometrów! Pragniemy gorąco podziękować dowództwu i całemu personelowi bazy za miłe przyjęcie oraz jeszcze milszą opiekę ze strony Pani Rzecznik. Tomasz „Tomaszek” Kępski

PIERWSZE CASY ZA PŁOTY (Polska, EPKK)

W środę 23 lutego 2011 roku, korzystając z zaproszenia dowódcy 8. Bazy Lotnictwa Transportowego, 13-osobowa ekipa SPFL udała się na Balice w celu zainaugurowania wizyt w kolejnej z polskich baz lotniczych. Tym razem celem były loty instruktorsko-metodyczne na samolotach Casa i Bryza. Po dotarciu na miejsce okazało się, że pogoda spłatała figla w postaci niskiej podstawy chmur i padającego śniegu. Kolejny raz matka natura miała rozdać karty, a te dla SPFL niestety nie były dobre. Biorąc pod uwagę, iż była to pierwsza nasza wizyta w 8. Bazie Lotnictwa Transportowego, spotkanie z Dowództwem Bazy oraz jej Rzecznikiem celem omówienia zasad przyszłej i mamy nadzieję owocnej współpracy były tak samo ważne, jak chęć wykonania świetnych fotografii. Kolejny raz jednak los się do nas uśmiechnął, ponieważ po dotarciu do pasów startowych, zza chmur zaczęło przebijać się słoneczko, a po kolejnej pół godzinie pogoda wydawała się być wymarzona do fotografowania. Podczas oczekiwania na wylot pierwszej maszyny pojawił się Dowódca Bazy, któremu przekazaliśmy gustowny upominek w postaci zdjęcia Casy wykonanego przez członka SPFL, którą niebawem będzie można podziwiać na ścianie Sztabu. Bezpośrednio przed lotami, byliśmy również świadkami widowiskowego procesu odladzania samolotów, co w połączeniu z panującymi warunkami atmosferycznymi tworzyło niesamowite efekty. Około godziny dziesiątej nastąpił pierwszy wylot Casy, której celem było wykonanie dwóch kręgów, a w międzyczasie podejście do manewru touch’n’go. Niedługo po niej wystartowała Bryza. Z uwagi na fakt, iż Balice są potem lotniczym wojskowo – cywilnym, w oczekiwaniu na wojskowe maszyny, mogliśmy również fotografować starty i lądowania samolotów liniowych przybywających do Krakowa. Po wylądowaniu pierwszej Casy, zaczęły się przygotowania do lotów kolejnej maszyny tego typu. I znowu procedura z odladzaniem dostarczyła nam pięknych efektów, które zostały uwiecznione na fotografiach. Po zakończeniu lotów przez Bryzę i starcie drugiej Casy podziękowaliśmy personelowi technicznemu, pilotom i udaliśmy się pożegnać z Dowództwem Bazy. Z tego miejsca pragniemy szczególnie podziękować Panu Kapitanowi Maciejowi Nojek, za poświęcony nam czas i opiekę w bazie. Jak zwyczaj SPFL nakazuje, po opuszczeniu bazy udaliśmy się na wspólny posiłek, a po nim rozjechaliśmy się jak zawsze w świetnych humorach do domu, oczekując niecierpliwie na możliwość kolejnego fotografowania we wspólnym gronie. Konrad "kifcio" Kifert

MROŹNE EPLK – REAKTYWACJA (Polska, EPLK)

W dniu 16 lutego 2011r. spora grupa miłośników lotnictwa zrzeszonych w SPFL Air-Action miała okazję gościć w 32. blot w Łasku. Zimowa aura nie rozpieszcza nas podczas ostatnich naszych wizyt, ale jak udowodniliśmy po raz kolejny, żadne – nawet najtrudniejsze warunki nie odwiodą  nas od możliwości przebywania w pobliżu myśliwców :) Dzięki uprzejmości dowództwa mogliśmy fotografować maszyny przygotowujące się do lotu podczas tzw. last-chance, co było dla nas nie lada ciekawostką. W tym samym czasie druga część grupy czekała na Jastrzębie przy pasie. Pierwsze starty odbyły się bez opóźnienia – już o godzinie 8:30 przy huku dopalaczy cztery maszyny wzbiły się w powietrze i rozpoczęły swoje zadania w ramach ćwiczeń pod kryptonimem Eagle Talon. Szybkie przegrupowanie, przejście na drugą stronę lotniska i kilkanaście minut po godz.10-ej F-16 lądowały na pasie w Łasku. I choć odczuwalna temperatura była dużo niższa niż w rzeczywistości, a silny wiatr nie pomagał nam w oczekiwaniu na samoloty, to humory nam dopisywały. Korzystając z chwili przerwy część grupy odwiedziła sokolnika, który zaprezentował nam swoje piękne ptaki, natomiast pozostali fotografowali samoloty stojące w hangarach. Tuż po godzinie 12.30 całą grupą fotografowaliśmy drugą serię lotów – początkowo wystartowały tylko 2 maszyny, ale ku naszej radości w kilkanaście minut później usłyszeliśmy dźwięk odpalanych silników i koło godziny 13.00 poderwały się w powietrze jeszcze 2 samoloty. Wspaniałym zwieńczeniem dnia były ćwiczenia na kręgu nadlotniskowym, podczas których każdy samolot podchodził do lądowania po dwa razy, co pozwoliło nam na uwiecznienie ciekawych kadrów. Jak zawsze chcemy serdecznie podziękować dowództwu i pracownikom 32. blot za umożliwienie nam wejścia i opiekę na terenie bazy oraz za możliwości swobodnego fotografowania. Katarzyna "katarina" Szczech

PUCHAR ŚWIATA W VIKERSUND (Norwegia, Vikersund)

W dniach 12-13.02.11 w Vikersund, odbyły się zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich. Nowa norweska skocznia mamucia nie zawiodła, już podczas piątkowych treningów, Johan-Remen Evensen poszybował na odległość 246,5m pokonując rekord świata. Podczas sobotnich zawodów, Evensen (240 m, 234,5 m), musiał podzielić się pierwszym miejscem z Gregorem Schlierenzauerem (243,5 m, 232,5 m), obaj zawodnicy uzyskali 498,6 pkt i dosłownie znokautowali pozostałych skoczków. Niedzielne zawody to już majstersztyk lotów narciarskich. Wygrywa Gregor Schlierenzauer (227m i 237,5m), drugie miejsce zajmuje Johan Remen Evensen (230,5m i 226m), Adam Małysz (213m i 230,5m) bije rekord Polski i znów staje na podium (po raz 91). Zawody na najwyższej skoczni świata (HS-225) dosłownie rozpruły worek z krajowymi rekordami: Norwegia - Johan Remen Evensen 246,5m. Nowy rekord świata. Austria - Gregor Schlierenzauer 243,5m Finlandia - Janne Happonen 240m Szwajcaria - Simon Ammann 238,5m Słowenia - Robert Kranjec 232m Polska - Adam Małysz 230,5m Włochy - Andrea Morassi 208,5m Grzegorz "eskimos" Kozak

ROMANTYCZNY WIECZÓR NA GÓRCE (Polska, EPKK)

Jest wtorek 8 lutego 2011. Wobec dużych szans na pięknie zachodzące słońce wymieniamy kilka maili i smsów i już wiemy gdzie spędzimy popołudnie. Postanawiamy w myśl hasła, że "na bezrybiu i rak ryba" skrzyknąć się na kultowej dla miłośników lotnictwa "górce" przed progiem pasa startowego na krótki trening w fotografowaniu lotniczych zachodów słońca. "Górka" stanowi jeden z najatrakcyjniejszych punktów do fotografowania na krakowskim lotnisku. Doskonale widać stąd cały pas startowy a lądujące samoloty przemykają kilkanaście metrów nad głową. Jest zimno, ale nasze cierpienia zostają nagrodzone znakomitymi ujęciami lądujących rejsowych maszyn i ciepłymi kolorami kończącego się dnia. Przemarznięci obiecujemy wrócić tu w marcu gdy tarcza słońca będzie dokładnie w osi krakowskiego pasa startowego.

ZIMOWY ZLOT LOTNICZY SPFL – KOŚCIELISKO 2011

W dniach 20-24 stycznia 2011 ekipa SPFL oraz zaproszeni goście licznie stawili się w Kościelisku. Mimo iż w tym terminie nie odbywał się tam żaden Air Show, nasz zlot miał również lotniczy charakter. Przecież w pobliskim Zakopanem „latał” Adam Małysz, a konkursy Pucharu Świata na Wielkiej Krokwi odbyły się aż trzykrotnie między 21 a 23 stycznia. Na skoczni stawiliśmy się podczas piątkowego konkursu. Ku naszej olbrzymiej radości właśnie tego dania, niesiony również naszym dopingiem, Adam zdobył pierwsze miejsce. Oprócz dopingowania zawodników, naszym celem było również uwiecznienie na zdjęciach tego niesamowitego widowiska. Umiejętności fotograficzne nabyte na pokazach lotniczych niewątpliwie bardzo się przydały i w tym przypadku. Panoramowania na długich czasach podczas „lotów” zawodników nadawały zdjęciom dynamiki i wyrazistości głównego motywu. Następnego dnia „polecieliśmy” kolejką na Kasprowy Wierch. Tego dnia Kuźnice oraz całe Zakopane było spowite mgłą. Na szczęście po dojechaniu do końcowej stacji okazało się, iż górskie szczyty wznoszą się ponad chmurami, dzięki czemu mogliśmy podziwiać wspaniałą panoramę Tatr. Oczywiście ten iście bajkowy pejzaż został uwieczniony na naszych fotografiach. Kolejną atrakcją tego dnia był wieczorny kulig z pochodniami oraz obowiązkowym ogniskiem. Podczas pieczenia kiełbasek przygrywała cały czas góralska kapela, a całej grupie towarzyszył wyśmienity nastrój. Ukoronowaniem wieczoru było spotkanie członków SPFL z Panem Wiktorem Sobolewskim z Nikon Professional Services. Chociaż SPFL nie stawia swoim członkom wymagań dotyczących używania konkretnej marki, to zdecydowana większość członków stowarzyszenia posługuje się produktami firmy Nikon. Rozmowa z Panem Sobolewskim przeciągnęła się do późnych godzin nocnych. Poruszyliśmy wiele zagadnień, począwszy od sprzętu, poprzez serwis oraz, co najważniejsze, temat przystąpienia SPFL do programu NPS. Niedziela była dniem wolnym, ale bynajmniej nie bezczynnym. Grupki uczestników naszego zlotu można było spotkać od Morskiego Oka poprzez Krupówki po ponowną wizytę na Wielkiej Krokwi. Oczywiście wszędzie „towarzyszyła” nam fotografia. Podczas całego zlotu atrakcji było wiele, ale co najważniejsze, królowała fotografia, dobra zabawa i wyśmienite humory.

MRRROOOŹŹŹNEEE EPLK :) (Polska, EPLK)

W dniu 16 grudnia 2010 roku po raz kolejny mieliśmy przyjemność gościć w 32 Bazie Lotniczej w Łasku. Wstępne prognozy meteo zapowiadały piękną słoneczną pogodę i delikatny mróz. Już po przyjechaniu na miejsce po raz kolejny doszło do nas, że wszystko zależne jest od warunków pogodowych, które na tamtą chwilę nie rokowały zbyt dobrze. Chmury, ograniczona widoczność i brak lotniska zapasowego sprawiły że wszystkie loty stanęły pod znakiem zapytania. Mimo niepewności humory nam dopisywały, a oczekiwanie w bazie jeszcze bardziej zaostrzyło apetyt na zdjęcia. Szczęście jednak nas nie opuściło i tuż po godzinie 12 mogliśmy fotografować starty sześciu eF-szesnastek. Huk silników i dopalaczy zrekompensował w stu procentach małe opóźnienie. Gdy piloci wykonywali swoje zdania w powietrzu, my mogliśmy spokojnie zrelaksować się i ogrzać w budynku wieży oraz ustalić szczegóły późniejszych możliwości fotografowania. Dzięki uprzejmości i przychylności dowództwa lotniska już o godzinie 13.30 mieliśmy zgodę na fotografowanie lądowania Jastrzębi z drugiej strony pasa startowego. I choć ani przeprawa przez głęboki śnieg, ani późniejsze oczekiwanie na podchodzące samoloty przy -17ºC nie były łatwe, a fotografowanie dodatkowo utrudniała nam lekka mgiełka, narzekać na pewno nie możemy. Ze względu na poranne opóźnienie startów wieczorne loty zostały przesunięte na godzinie 16.30, co pod względem fotograficznym o tej porze roku nie dawało żadnych szans na dobre zdjęcia. Szybka zmiana koncepcji, krótka rozmowa z Dowództwem Bazy i już o 15.30 w towarzystwie dyżurnego strefy mogliśmy oglądać i fotografować maszyny przygotowujące się w hangarach do wieczornych lotów. Pięknym zwieńczeniem dnia była możliwość oglądania z bliska kołowania i nocnych startów Jastrzębi. Dla kilku członków SPFL była to pierwsza, wymarzona okazja do tak bliskiego obcowania z polskimi F-16. Z tego miejsca pragniemy serdecznie podziękować dowództwu i pilotom z 32 blot, a także Biver’owi ze Stowarzyszenia Miłośników Lotnictwa Ziemi Łaskiej za poświęcony nam czas i opiekę w bazie. Jako że była to najprawdopodobniej nasza ostatnia wizyta w tym roku w Łasku, pragniemy życzyć dowództwu, pilotom oraz całemu personelowi zdrowych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, a w Nowym 2011 Roku spełnienia marzeń oraz tyle samo startów, co lądowań.

Katarzyna "katarina" Szczech

SPFL.PL KONTRA SPOTTER.PL – MECZ SIATKÓWKI (Polska, EPMM)

W dniu 27 listopada 2010 roku plany rozegrania meczu piłki siatkowej pomiędzy ekipami SPFL i Spotter.pl przerodziły się w rzeczywistość. Z całej Polski przyjechali przedstawiciele obu stowarzyszeń, aby uczestniczyć w pierwszym tego typu wydarzeniu sportowo–fotograficznym. Spotkaliśmy się o godzinie 16.30 na sali gimnastycznej Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 im. Powstańców Warszawy w Mińsku Mazowieckim i po krótkiej rozgrzewce sędzia odgwizdał początek meczu. Walka w pierwszym secie była bardzo wyrównana od samego początku, drużyny „badały się”, co przełożyło się na wynik, którego do samego końca nie można było przewidzieć. Ostatecznie po zaciętej końcówce zwycięstwo dobrymi zagrywkami zapewniała sobie ekipa SPFL. Drugi set rozpoczął się od serii udanych zagrywek ze strony SPFL, co niejako ustawiło grę w późniejszej jego fazie. Niestety, zbytnie rozluźnienie dużym prowadzeniem, spowodowało, że zawodnicy Spotter’a zmniejszyli dystans punktowy i w grę SPFL wkradło się lekkie zdenerwowanie. Wtedy sprawę w swoje ręce wziął duet hesja-Dyziek, którzy swoimi atomowymi atakami zapewnili zwycięstwo w drugim secie. W trzecim secie obie ekipy dokonały zmian w swoich składach. Od samego początku gra była zacięta i wyrównana, a wraz  upływem czasu Spotterzy zaczęli uzyskiwać coraz wyraźniejszą przewagę, do gry SPFL natomiast wkradało się coraz więcej błędów. W samej końcówce seta drużyna SPFL zmobilizowała się i po serii udanych zagrywek i ataków, ostatecznie wygrała seta, a wraz z nim cały mecz. Ze strony Spotter.pl w grze udział wzieli: Drzemi, Nowiutki, Nexus, Gryniek, Karolcia, voltariel,  Masa oraz Borys. Po stronie SPFL na parkiet wyszli: hesja, Dyziek, redak, mariorz, upadek, popek, FunBoy i kifcio. Nie można w tym miejscu nie wspomnieć o wkładzie w zwycięstwo wniesionym przez głośno dopingującą zespół i zagrzewającą do boju w ciężkich chwilach część ekipy SPFL. Po meczu wszyscy wspólnie udaliśmy się z ekipą Spottera na małe co nieco, by wspólnie uczcić możliwość spotkania się, porozmawiać o meczu, fotografii i wielu innych rzeczach, które nas łączą.

ROYAL AIR FORCE MUSEUM (Wielka Brytania, Londyn)

Muzeum Królewskich Sił Powietrznych (Royal Air Force Museum) to miejsce, którego żaden pasjonat lotnictwa będący w Londynie i planujący zwiedzanie tego miasta nie może pominąć. Przedstawia ono historię brytyjskiego i światowego lotnictwa – od pierwszego samolotu braci Wright, poprzez zmagania lotników w II wojnie światowej, aż do konstrukcji największych pasażerskich odrzutowców. Muzeum mieści się w dzielnicy Hendon na terenie byłego lotniska wojskowego i cywilnego. W pięciu ogromnych halach umieszczono ponad 130 oryginalnych samolotów, śmigłowców, balonów, lotni i innych statków powietrznych. Wiele z nich można zwiedzać także od wewnątrz. Jest to bez wątpienia miejsce, gdzie czas płynie zdecydowanie zbyt szybko, warto więc mieć to na uwadze i chcąc zobaczyć wszystko dokładnie, zarezerwować sobie około 4 godzin. Co warto zobaczyć? Hmm… wszystko :) Swoje zwiedzanie zacząłem od tzw. „osi czasu” czyli około 50-metrowej ściany przedstawiającej chronologicznie najważniejsze wydarzenia w ponad 100-letniej historii lotnictwa. Kolejne moje kroki to hala Milestones of Flight – istny  raj dla miłośników lotnictwa, gdzie możemy podziwiać takie okazy jak P-51D Mustang, Me 262, Bleriot XI czy Harrier, a pod samym dachem – Eurofighter Typhoon. Kolejna hala wystawowa – Bomber Hall – wywarła na mnie największe wrażenie nie tylko swoją powierzchnią, ale przede wszystkim eksponatami, które udało się tam zmieścić. Na początek widzimy Vulcana, którego długość sięga ponad 30-tu metrów. Pozostałe kolosy to B-17G, B-24 Liberator, Avro Lancaster, Blackburn Buccaneer, a to wszystko w ciekawych aranżacjach oddających klimat tamtych czasów. Bardzo interesująca jest także hala Battle of Britain z imponującą liczbą i różnorodnością zgromadzonych eksponatów, takich jak Bristol Blenheim IV, CASA E3B, Fiat CR42 Falco, Hawker Hurricane 1, Messerschmitt Bf 109E-3, Supermarine Spitfire I i wiele innych. Pozostałe warte odwiedzenia hale to Historic Hangars (będące oryginalnymi hangarami z czasów I Wojny Światowej, kiedy to stanowiły część dawnego lotniska Hendon – kolebki brytyjskiego lotnictwa) oraz Grahame-White Factory (budynek, w którym kiedyś znajdowała się pierwsza w Zjednoczonym Królestwie fabryka samolotów, obecnie z ekspozycją najstarszych samolotów RAF Museum). Nie jest łatwo spisać relację z muzeum – trzeba je po prostu zobaczyć samemu, do czego mam nadzieję zachęcą Was zdjęcia. Setki maszyn latających podanych w ciekawy sposób, filmy i prezentacje 3D, symulatory lotu to atrakcje, które sprowadzają setki odwiedzających każdego dnia. Strona RAF Museum: www.rafmuseum.org.uk

Tomasz "Dyziek" Szostak

100-LECIE MAŁOPOLSKIEGO LOTNICTWA (Polska, EPKK)

11 Listopada zostaliśmy zaproszeni na uroczyste podsumowanie obchodów 100 - lecia małopolskiego lotnictwa organizowane przez Fundację Nawigator i Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie. Impreza, która obyła się w niedawno otwartym Gmachu Głównym Krakowskiego Muzeum, była świetną okazją do spotkania ludzi których połączyła wspólna pasja. Część oficjalna zaczęła się od przemówień Iwony Parzyńskiej z Fundacji Nawigator i Krzysztofa Radwana dyrektora MLP. Muzeum zaprezentowało wystawę "Lotnicze dziedzictwo Małopolski". Podczas zwiedzania ekspozycji zgromadzeni z uwagą słuchali zawiłych historii opowiadanych przez Krzysztofa Mroczkowskiego, który zatrzymując się przy każdym eksponacie w najdrobniejszych szczegółach dzielił się z nami jego losami. Jedną z atrakcji była prezentacja filmu "Odloty Hesji", który stanowi swoiste preludium do wędrówki po magicznym świecie fotografii lotniczej przelanej na karty albumu o tej samej nazwie. Niewątpliwą gratką była możliwość zdobycia albumu „Odloty Hesji” sygnowanego autografem autora. Sporym zainteresowaniem cieszył się komiks zaprezentowany przez Panów Andrzeja Zaręba i Piotra Górka. Czas spędzony w muzeum upływał w atmosferze rozmów (oczywiście "wysokich lotów") i błyskających fleszy, niestety symulator lotu był wyłączony, dlatego na koniec ekipa SPFL zorganizowała własny symulator... niekoniecznie udanego lądowania ;)

Tomasz "Qna" Chochół

Back to Top